Darmowy ebook

Wystarczy zapisać się na newsletter, aby otrzymać bezpłatny e-book/e-album z moimi fotografiami.

Imię: *
Email: *

Albumy fotograficzne i książki o fotografii cyfrowej i analogowej

Nie trać celu z oczu

Podobno ten rok ma być udany, zwłaszcza biznesowo. Tak stwierdziła wróżka Marta w radiowej Trójce. Ja jednak wolę wierzyć, że sukces zależy tylko ode mnie a nie układu gwiazd itp. Poprzedni rok, przez rozdmuchany kryzys gospodarczy, dał się we znaki chyba każdemu i z pewnością wszyscy, nie wyłączając mnie, oczekują lepszego nowego roku. Jest już nowy rok więc przeszłość trzeba zostawić za sobą i dążyć niezmiennie do wyznaczonego celu. I tu jest pies pogrzebany. Trzeba mieć cel.

Czy masz jakiś swój, własny, osobisty cel w życiu? Czy wiesz po co żyjesz? Czy masz marzenia? A Jeśli masz marzenia, to czy robisz coś żeby się spełniły? Jak to stwierdził Darren Aronofsky – reżyser między innymi „Zapaśnika”: „Kiedy mamy marzenia, ale nie próbujemy ich spełnić, życie staje się koszmarem”. I całkowicie się z nim zgadzam.

Po raz kolejny wrócę do „Sekretu”. Temat wyraźnego celu, do którego się dąży był tam jednym z kluczowych elementów. Zarówno w filmie, jak i w wielu mądrych książkach i innych publikacjach, autorzy zgodnie twierdzą, że cel, nie dość, że trzeba mieć, to w dodatku powinien być zapisany. I nie jest to wymysł autorów tych publikacji lecz sprawdzona naukowo prawda. O takich badaniach opowiadał podczas jednego ze swoich wykładów Brian Tracy. W badaniach wzięły udział osoby kończące właśnie studia. Podzielono je na takie, które zapisały swoje cele i takie, które tego nie zrobiły. Oczywiście nie trudno się domyślić, że zdecydowana większość osób, które osiągnęły sukces w życiu, należała do tych z zapisanymi celami.

tablica marzeńOd pewnego czasu jestem zdecydowanym zwolennikiem zapisywania swoich marzeń i celów. To „zapisywanie” może mieć różną formę. Do gustu przypadł mi pomysł podpatrzony w „Sekrecie”, a mianowicie „tablica marzeń”. Historia o spełnionym marzeniu o domu, którą opowiedział w filmie John Assaraf, poruszyła mnie na tyle mocno, że taka tablica wisi już u mnie nad biurkiem. Jest jeszcze dosyć monotematyczna, bo wciąż potrzebuję nowego sprzętu fotograficznego, ale rozrasta się coraz bardziej. Osobiście wolę tę tablicę nazywać „listą zakupów” niż tablicą marzeń, ale to już chyba nie ma większego znaczenia. Muszę jeszcze tylko popracować nad wyznaczaniem sobie terminów na osiągnięcie zamierzeń. To podobno dość ważna rzecz w osiąganiu sukcesów.

Na koniec życzę Ci w nowym roku szczęścia i oczywiście spełnienia marzeń. I nie bój się marzyć! Pamiętaj, że Twoje cele, to marzenia z wyznaczonym terminem spełnienia:)

Dodaj komentarz

:)

Przycisk umieszczony poniżej jest przeznaczony dla osób, które chciałyby wspomóc działalność FotoTao.pl.
Za skorzystanie z poniższej możliwości z góry serdecznie dziękuję:)